Today is December 6th, and in many countries, it is celebrated as St. Nicholas Day.
And you may not believe me, but at the age of 43, I still believe in him —
even though, sadly, fewer and fewer people and children keep that sense of wonder alive.
For that belief, I’m grateful to my mother,
who, as a single parent, didn’t always have money for presents.
She taught me to believe in the spirit of St. Nicholas –
in the magic of kindness that expects nothing in return,
and in the warmth that can turn an ordinary day into something extraordinary.
She showed me that his gifts are not material – they never were.
They don’t come in boxes, ribbons, or packages.
They can take many different forms – appearing as small or greater miracles
that I look for between December 6th and December 24th.
She also taught me that we can share the magic of St. Nicholas with others:
through a kind word, a smile, or a selfless gesture,
or by giving someone what we hold most precious today –
a little of our own time.
And so I still do,
with that same innocent heart I had as a child.
Dziś jest 6.12, a co za tym idzie, w niektórych krajach jest on dniem Świętego Mikołaja.
I może mi nie uwierzycie, ale mając 43 lata, nadal w niego wierzę —
choć niestety dziś coraz mniej osób i dzieci taką wiarę posiada.
Ja za moją mogę podziękować mojej mamie,
która jako samotnie wychowująca matka nie zawsze miała pieniądze na prezenty.
Więc nauczyła mnie wierzyć w ducha Świętego Mikołaja –
magię dobra, które nie oczekuje niczego w zamian,
oraz w życzliwość, która potrafi zmienić zwykły dzień w coś niezwykłego.
Uczyła mnie, że jego prezenty nie są materialne – nigdy nie były.
Nie posiadają one kształtu pudełek, wstążek ani paczek.
Mogą przybrać różnorodną formę – pojawiają się jak drobne lub większe cuda,
których wypatruję między 6.12 a 24.12.
Nauczyła mnie też, że magię Świętego Mikołaja możemy przekazywać dalej:
przez jedno dobre słowo, uśmiech lub bezinteresowny gest,
albo przez podarowanie komuś tego, co dziś mamy najcenniejsze –
odrobinę własnego czasu.
I tak robię do dziś,
z tą niewinną wiarą małego dziecka.
Heute ist der 6. Dezember, und in vielen Ländern wird der Tag des Heiligen Nikolaus gefeiert.
Und vielleicht glaubt ihr mir nicht,
aber mit 43 Jahren halte ich immer noch an ihm fest –
auch wenn heute leider immer weniger Menschen und Kinder diese kindliche Zuversicht in sich tragen.
Dafür bin ich meiner Mutter dankbar,
die als alleinerziehende Mutter nicht immer Geld für Geschenke hatte.
Sie hat mir den Geist des Heiligen Nikolaus nähergebracht –
die Magie der Güte, die nichts als Gegenleistung erwartet,
und die Freundlichkeit, die einen gewöhnlichen Tag in etwas Besonderes verwandeln kann.
Sie zeigte mir, dass seine Geschenke nicht materiell sind – sie waren es nie.
Sie kommen nicht in Schachteln, mit Schleifen oder in Päckchen.
Sie können viele verschiedene Formen annehmen –
erscheinen wie kleine oder grössere Wunder,
nach denen ich zwischen dem 6. und 24. Dezember Ausschau halte.
Sie lehrte mich auch, dass wir die Magie des Heiligen Nikolaus weitergeben können:
durch ein gutes Wort, ein Lächeln oder eine selbstlose Geste,
oder indem wir jemandem das schenken, was heute am wertvollsten ist –
ein Stück unserer eigenen Zeit.
Und so tue ich es auch heute,
mit dem unschuldigen Herzen eines Kindes.